Scofferchef w sposób oczywisty nawiązuje do Masterchefa, z tą jednak różnicą, że wychwala pod niebiosa proste i niekoniecznie zdrowe potrawy. Przepisy są sprawdzone i autor faktycznie je poleca. Jednakże gotowanie ze Scofferchefem pełne jest ironii i kpiny z co bardziej udziwnionych potraw. Blog adresowany jest też do osób poszukujących ciekawych informacji kulinarnych z kraju i ze świata.

Strony

wtorek, 12 lipca 2016

Cykoria

Jako wielki miłośnik cykorii zdradzę Wam pewną tajemnicę. Jak pewnie zauważyliście niektóre potrawy smakują lepiej, jeśli są drobno pokrojone (to taka arystokracja wśród dań – fit i trendy. Nie zadają się z grubo ciosanym plebsem, a ich największym koszmarem jest zbędny tłuszczyk, dlatego codziennie rano ćwiczą z Chodakowską), a inne wręcz przeciwnie (i tu panuje zasada im grubsze tym lepsze). Dzisiaj zajmiemy się grupą, której członkowie wyglądają jak po spotkaniu ze ślepym nożownikiem.

Przepis na potrawę roku

Teraz nadszedł czas na wyjawienie tajemnicy cykorii. Otóż najlepiej smakuje przyrządzona w sposób barbarzyński, czyli  na surowo i pokrojona w chamskie pasy grubości 12 mm. Dodajemy trochę oleju słonecznikowego, octu winnego z czerwonego wina i soli morskiej - proporcje według własnego uznania, aczkolwiek radzę nie przesadzać z octem. I tyle. To jedyny przepis, który w pełni wykorzystuje walory cykorii: jej kruchość, soczystość, zwięzłość i słodycz.

Słodko-gorzka

Osobiście uważam, że najlepszą częścią cykorii jest fantastycznie chrupiący kłąb oraz jasnożółte listki. Wbrew powszechnie panującej opinii środek cykorii wcale nie jest gorzki (owszem kłąb u nasady jest gorzki, ale reszta to zwykłe plotki i pomówienia). Właściwie wyhodowana i przechowywana cykoria powinna być w zupełności pozbawiona goryczy. Ewentualną nutkę goryczy można zakamuflować wspomnianym wyżej octem. Natomiast osobom preferującym gorzki smak polecam wystawić cykorię na światło słoneczne albo popić cykorię miętą. Wasze kubki smakowe będą wiwatować, zapewniam.

Czym należy kierować się przy wyborze cykorii?

No cóż w tym przypadku nie liczy się wielkość, a ścisłość główek - dobrze zamknięte świadczą o świeżości i jest większa szansa na to, że podczas krojenia krążki zachowają swój kształt. Taaak, te soczyste, kruche krążki, mniam! Im świeższa cykoria tym mniejsze prawdopodobieństwo, że będzie gorzka. Starajmy się więc wybierać te główki, które mają jasną podstawę, listki ściśle do siebie przylegające i pozbawione przebarwień. Kolor: jasnożółty, aczkolwiek nieraz i nie dwa trafiała mi się słodka cykoria o zielonych listkach.

Dlaczego cykoria gorzknieje?

Jeśli mieliście pecha i trafiliście na gorzką cykorię, oznacza to, że:
1) cykoria miała dłuższy kontakt ze światłem i zgorzkniała.
Należy pamiętać, że cykoria cierpi na światłowstręt, a jakby tego było mało należy do grupy niezwykle mściwych i pamiętliwych warzyw: wystarczy, że raz ją wystawicie na dłuższe działanie światła słonecznego, a już nigdy Wam tego nie wybaczy. Zacznie planować zemstę i w międzyczasie stanie się zgorzkniałą starą panną. Więc jeśli chcecie, by cykoria nadal była słodką kruszynką, trzymajcie ją w ciemnej piwnicy.
2) najzwyczajniej w świecie cykoria się zestarzała, ot co.
Cykorio nadchodzę!

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Popularne Posty

Translate

O mnie

Moje zdjęcie
Mam własną łyżeczkę, wiesz?
Obsługiwane przez usługę Blogger.