Scofferchef w sposób oczywisty nawiązuje do Masterchefa, z tą jednak różnicą, że wychwala pod niebiosa proste i niekoniecznie zdrowe potrawy. Przepisy są sprawdzone i autor faktycznie je poleca. Jednakże gotowanie ze Scofferchefem pełne jest ironii i kpiny z co bardziej udziwnionych potraw. Blog adresowany jest też do osób poszukujących ciekawych informacji kulinarnych z kraju i ze świata.

Świat Dysku od kuchni. Klatchańska kawa, orakh, skubbo, paszteciki Dibblera, zapiekanka oracza i inne specjały

Lista filmów kulinarnych

Niebiańska Zupa Biedronki i Czarnego Kota

Strony

sobota, 13 maja 2017

Zupa jak zupa. Żadna specjalna filozofia się za nią nie kryje. Jest tania, prosta w przyrządzeniu i starcza na kilka dni. Resztki można zamrozić na czarną godzinę. Zupa to cudowny wynalazek. Rozgrzewa, jest pożywna i wychodzi smaczna już za pierwszym razem. Trzeba naprawdę się postarać, by sknocić tak proste danie, a i tak prawie zawsze można to odkręcić:
  • Zbyt słona? Wrzuć surowego ziemniaka lub torebkę ryżu.
  • Zbyt pikantna?  Dodaj śmietanki.
  • Mdła? Dodaj przyprawy i zioła (do wyboru: ziele angielskie, zioła prowansalskie, chrzan, jałowiec, pieprz, majeranek, bazylia, natka z pietruszki, mięta, lubczyk, koper, czosnek, kolendra, kminek, anyżek, chili, gałka muszkatołowa, rozmaryn, oregano), maggi lub kostkę bulionową.
  • Za tłusta? Ostudź i usuń z wierzchu tłustą warstwę.
  • Zbyt gęsta? Jeśli bardzo - dolej bulionu lub w ostateczności wody, jeśli tylko trochę - dodaj śmietany/śmietanki.
  • Za rzadka? Zrób zasmażkę lub poczekaj aż nadmiar wody wyparuje podczas gotowania:)
  • itp. itd.

Grunt to podstawa

Najważniejsza jest baza, czyli wywar warzywno-mięsny. Jak masz bulion możesz wszystko. Jesteś wszechmogącym władcą zup. Pomidorowa? Proszę bardzo, wrzucam przecier pomidorowy. Kapuściana? Nic prostszego - wrzucam kiszona kapustę. Ogórkowa? Kiszone ogórki. Śmieciowa? Wrzucam wszystko co mam pod ręką. Zupa to czyste szaleństwo tworzenia. A najlepsze w tym wszystkim jest to, że cokolwiek do niej nie dodasz i tak będzie zjadliwe. Może nie jakieś arcydzieło kulinarne, ale zwykły, zjadliwy posiłek (nie oszukujmy się: aby wyszło coś lepszego trzeba się bardziej postarać i udowodnić światu, że posiada się kubki smakowe - nawet jeśli występują w śladowej ilości). Podsumowując: czy może być coś lepszego dla leniwego kucharza? Chyba tylko jajecznica.

 Zupa i jej wpływ na rozwój ludzkości

Być może tego nie wiesz, ale wynalezienie zupy w znacznym stopniu wpłynęło na rozwój człowieka. Gotowane pożywienie jest wchłaniane przez organizm o 70% bardziej skutecznie niż jego surowy odpowiednik. Dzięki ciepłym posiłkom mózg otrzymywał niezbędne makro- i mikroelementy oraz więcej energii, a co za tym idzie - lepiej funkcjonował. Można więc powiedzieć, że wynalezienie zupy to pierwszy cywilizacyjny skok człowieka. Według archeologów najstarsze zupy były przygotowywane w następujący sposób: wykopany w ziemi dołek wykładano skórą i zalewano wodą, następnie wrzucano do niego pożywienie, a na koniec przynoszono z ogniska rozgrzane kamienie, by delikatnie włożyć je do dołka.

poniedziałek, 8 maja 2017


Trzeba robić to stopniowo i rozważnie. Śmietana to straszny cykor i nie jest to żadną tajemnicą kucharską. Jedno Twoje potknięcie i będziesz ją zbierał z całej zupy i rozsmarowywał po ściankach garnka. A więc spokojnie kowboju, weź dwa głębokie oddechy zanim weźmiesz się do pracy. Tu trzeba spokoju i wytrwałości, pamiętaj! Śmietana Cię obserwuje. Do rzeczy: do kubka nałóż śmietany, wlej trochę gorącej zupy i mieszaj aż do uzyskania jednolitości. Potem wlej jeszcze trochę zupy, znowu mieszaj i rozprowadzaj na ściankach kubka śmietanowe farfocle. Następnie możesz spokojnie wlać mieszankę do głównego garnka z zupą. Jeśli mimo całego wysiłku śmietana i tak się zwarzyła, jest to wyłącznie Twoja wina.

niedziela, 7 maja 2017

Zupa pomidorowa z chińskim makaronem ryżowym, żółtym serem i pleśnią + dodatki do wyboru



Składniki:

  • Zupa pomidorowa (2l wody, 2 pałki z kurczaka, 2 marchewki, ćwiartka selera, pietruszka, kawałek pora, cebula, kartonik 500ml przecieru pomidorowego, może być śmietanka 30% albo śmietana 18%, pieprz mielony, sól morska, pół kostki bulionowej, maggi, 2 ziarenka ziela angielskiego, 3 ziarenka pieprzu czarnego, 2 liście laurowe, 2 ziarenka jałowca)
  • Chiński makaron ryżowy: ten z cienkimi nitkami
  • Ser pleśniowy: Lazur albo Rokpol
  • Ser żółty: dowolny gatunek, byleby nie był zbyt tłusty i mdły (i to ma być ser! a nie jakiś produkt seropodobny, tfu) 
  • grzanki
  • natka pietruszki

Jak robimy nieszczęsną zupę:

Wrzucamy wszystko do garnka i gotujemy.
 Tzn. może nie wszystko na raz, ale "wrzucanie" uznajmy za ogólna zasadę gotowania.
No więc, na pierwszy rzut idą warzywa, czyli marchewki, seler, pietruszka, por i cebula (jak ktoś chce może ją trochę opalić, ale jak dla mnie szkoda zachodu), potem dajemy coś z kością (dziś mogą być pałki) - radzę uprzednio mięsko obmyć pod ciepłą wodą (jakoś tak bardziej higienicznie się wtedy robi w kuchni).
Gotujemy na małym ogniu (ha! nie ma czegoś takiego jak mały ogień na mojej kuchence indukcyjnej - muszę gotować bez przykrywki. Przenośne kuchenki indukcyjne to ZUO!), przez przynajmniej 45 minut.
Po mniej więcej 35 minutach dodajemy zioła i przyprawy, ogólnie wrzucamy wszystko co jest między nawiasami, a czego wcześniej nie wrzuciliśmy (oprócz śmietanki i przecieru). Potem dodajemy przecier, zasysamy kartonikiem trochę zupy, żeby wypłukać to co zostało między ściankami i wlewamy z powrotem do zupy.
Gotujemy i gdy się już nagotowaliśmy dodajemy trochę śmietanki albo śmietany (śmietanę trzeba uprzednio zahartować, dlatego ja zazwyczaj dodaję śmietankę - z czystej przyjemności lenistwa).
I to tyle w temacie robienia czystej pomidorowej.

Pomidorowa z dodatkami:

Na talerz lub do miseczki wysypujemy chiński makaron ryżowy (proponuję użyć w tym celu nożyc/nożyczek, gdyż po co się męczyć ręcznym łamaniem nitek?;). Następnie wrzucamy pokrojony w kostki, paski lub w sposób fantazyjny nasz fantastyczny, jedynie prawdziwy żółty ser. Dodajemy w sposób dowolny ser pleśniowy i zalewamy to wszystko gorącą zupą. Czekamy 3 minuty aż makaron zrobi się miękki, dodajemy natkę z pietruszki i grzanki (jeśli tego dnia mamy na nie ochotę) i możemy już zupełnie oficjalnie rozkoszować się pomidorowym arcydziełem kulinarnym.

O co chodzi z tymi nieszczęśnikami bez mikrofalówki w pracy?

Ano chodzi o to, że tak wykwintne danie można zrobić wszędzie, o ile jest się posiadaczem termosu. Mówię to całkiem serio, gdyż czasem umykają nam tak proste rozwiązania jak np. zupa w termosie. A chiński makaron ryżowy jest rozwiązaniem wprost cudownie banalnym - zalewasz i gotowe! I w ten sposób możesz mieć ciepły i świeży posiłek, nawet gdy nie masz możliwości, by coś sobie odgrzać.

Zdjęcie: Scoffer

Popularne Posty

Translate

O mnie

Moje zdjęcie
Mam własną łyżeczkę, wiesz?
Obsługiwane przez usługę Blogger.